Triest

Triest znajduje się na trasie z Piranu przez Izolę do Triestu.

 

Jesteśmy tutaj drugi raz. Rok wcześniej zawitaliśmy na chwilę, a nocleg mieliśmy w Sistianie. Możecie zerknąć tutaj, żeby zobaczyć zdjęcia z Triestu z poprzedniej wyprawy.

 

Na początku szukamy miejsca, w którym mamy nocleg. Jest to zwykła kamienica w centrum miasta, co od razu rodzi problem związany z parkowaniem. Znajdujemy wolne miejsce, ale dla pewności pytamy właściciela czy możemy tu stać. Okazuje się, że nie przez cały dzień – tylko do 15min. Właściciel jednak proponuje nam postawienie auta w miejscu, gdzie stoi jego samochód, więc jedziemy z nim kawałek dalej. Jest ostro, wzniesienie niemałe, parkowanie tyłem. Czujniki parkowania i automat zdecydowanie się przydają.

Normalne parkowanie w Trieście...

Normalne parkowanie w Trieście…

 

Ruszamy do mieszkania, wnosimy bagaże na samą górę, na szczęście właściciel pomaga z częścią rzeczy. Szybkie formalności i idziemy zwiedzać. A raczej szwendać się, bo Triest jest zdecydowanie zbyt duży, żeby go zwiedzić w jeden dzień. Upał jest niemiłosierny i nie ułatwia nam realizowania planu, ale się nie poddajemy. Przechodzimy na drugą stronę Via San Michele, przecinamy ogrody i dochodzimy do katedry, która powstała w XV w. na starożytnych ruinach. Pozostałości ruin można zobaczyć też obok kościoła.

Ogrody przy via San Michele

Ogrody przy via San Michele

 

Katedra San Giusto Martine

Katedra San Giusto Martine

 

Ruiny Basilica Forense Romana

Ruiny Basilica Forense Romana

 

Zmierzamy teraz w stronę morza i przechodzimy dochodzimy do wielkich schodów zwanych Schodami Olbrzymów (Scala dei Giganti).

Schody Scala dei Giganti

Schody Olbrzymów / Scala dei Giganti

 

Vespa pod schodami...

Vespa pod schodami…

 

Spod schodów 10 minutowy spacer i jesteśmy w okolicach centrum na Placu św. Antoniego.

 

Kościół św. Antoniego

Kościół św. Antoniego

 

Kościół prawosławny św. Trójcy w Trieście

Kościół prawosławny św. Trójcy w Trieście

 

Ponte rosso i łodzie

Ponte rosso i łodzie

 

Przystanek na podładowanie energii robimy w kawiarni, która powstała w… 1825 roku – Caffé Tomasseo.

Kawiarnia w Trieście

Zwykła kawiarnia w Trieście… – Caffé Tomasseo

 

 

Jeszcze parę kroków i mamy przed sobą centralne miejsce w Trieście – Plac Zjednoczenia Włoch (Piazza Unità d’Italia), po którego drugiej stronie znajduje się morze, a dokładniej – zatoka triesteńska.

Palazzo del Governo

Palazzo del Governo

 

Ratusz w Trieście

Ratusz w Trieście

 

My swoje kroki kierujemy do miejsca, gdzie można nabyć wszelkiej maści włoskie specjały – targu Eataly. Jeśli planujecie zakupić w Trieście specjały dla bliskich, których chcecie obradować – będzie to idealne miejsce. Ogromny wybór makaronów, oliw, kremów (tapenada <3), win i czego włoskiego dusza zapragnie.

Wybrzeże w Trieście

Uwaga na samochody wpadające do wody…

 

Eataly - sklep z włoskimi specjałami

Eataly – sklep z włoskimi specjałami

 

Eataly w środku

Eataly w środku

 

Obkupieni wracamy do hotelu, zostawiamy torby w apartamencie i ruszamy na kolację.

Kamienice w Trieście

Kamienice w Trieście

 

Fiat 500 we Włoszech

Fiat 500 we Włoszech musi być…

 

Uliczka w Trieście

Uliczka w Trieście

 

Obkupieni wracamy do hotelu, zostawiamy torby w apartamencie i ruszamy na kolację. Korzystamy z polecenia naszego gospodarza i udajemy się do niepozornej restauracji zwanej “Trattoria da Mara”. Z zewnątrz jest niepozornie, ot lokal na parterze jakiegoś bloku. Wystrój – nie powala. Od progu wita nas kobieta i na naszą prośbę o stolik pyta – ale na później czy teraz? No tak, jesteśmy wcześnie jak na lokalsów – jest ledwie szósta wieczorem… Siadamy więc przy jednym ze stolików, oglądamy kartę i zamawiamy orzotto z borowikami (tak jak risotto, tyle, że z kaszy pęczak) i gnocchi z ragu. Gospodarz się nie mylił – jest wybornie. Z czystym sumieniem polecamy Trattoria da Mara w Trieście.

Trattoria da Mara

Trattoria da Mara

 

31 sierpnia 2017 Tagi: , , , , , , , Wyprawa: Wino włoskie czy słoweńskie