O Trieście sporo było wczoraj, więc dziś wspomnimy tylko, że przed śniadaniem wieje scirocco, który zwiastuje burzę kończącą wakacje, o czym informuje nas gospodarz, a po śniadaniu już leje jak z cebra. Dziś długa droga przed nami, więc wsiadamy w
Triest znajduje się na trasie z Piranu przez Izolę do Triestu. Jesteśmy tutaj drugi raz. Rok wcześniej zawitaliśmy na chwilę, a nocleg mieliśmy w Sistianie. Możecie zerknąć tutaj, żeby zobaczyć zdjęcia z Triestu z poprzedniej wyprawy. Na początku
Dzisiejsza trasa jest bardzo krótka, ale przewiduje dużo zwiedzania. Punkt startowy to Piran. Piran Piran to punkt obowiązkowy na mapie Słowenii. Przepiękna panorama, bliskość morza i urok tego nadmorskiego miasteczka potrafią wprowadzić w wakacyjny nastrój. Wpis o
Udine Po śniadaniu kupujemy od Ingrid kawałek sera i żegnamy się zapewnieniem, że jeszcze nie raz tu wrócimy. Pakujemy rzeczy do samochodu i ruszamy do Udine. Po wczorajszym dniu, który był raczej deszczowy, temperatura w okolicach 20 stopni jest miłą