Czeska podróż – Pálava i Mikulov

Trasa do Mikulova przez Pavlov

Trasa do Mikulova przez Pavlov

Dziś mamy umówioną wieczorną degustację u Witka i Jany. Wcześniej mamy zamiar zwiedzić zamek na szczycie klifu wapiennego w okolicy Pálavy. Po drodze mijamy sporych rozmiarów winnice, najprawdopodobniej ze szczepem palava.

Winnice w Pálavie

Winnice w Pálavie

Winnice w Pálavie

Winnice w Pálavie

Wchodzimy na górę na której jest zamek Děvičky. Dokładniej ruiny zamku Děvičky. Jego położenie to niespełna 500m n.p.m. więc wejście nie zajmuje dużo czasu i nie jest specjalne męczące.

Ruiny zamku Děvičky

Ruiny zamku Děvičky

Z murów zamku rozpościera się piękny widok na okolicę, w tym na zalew Nové Mlýny.

Panorama rezerwatu Pálava z zamku Děvičky

Panorama rezerwatu Pálava z zamku Děvičky

Widok na zbiornik Nové Mlýny z zamku Děvičky

Widok na zbiornik Nové Mlýny z zamku Děvičky

Kapliczka w Pálavie

Kapliczka w Pálavie

Schodząc z góry zamkowej zahaczamy o miejscowość Pavlov, gdzie przyglądamy się piwniczkom winnym. Tu chyba w co drugim domu ludzie robią wino…

Piwniczki winne w Pavlovie

Piwniczki winne w Pavlovie

Piwniczki winne w Pavlovie

Piwniczki winne w Pavlovie

Wsiadamy do samochodów i udajemy się w kierunku Mikulova, ponoć najładniejszego miasta w okolicy.

Rynek w Mikulovie

Rynek w Mikulovie

Kamienica na rynku w Mikulovie

Kamienica na rynku w Mikulovie

Mikulov leży pomiędzy dwoma wzgórzami. Na szczycie jednego z nich znajduje się kapliczka św. Sebastiana a na drugiej zamek. Nie możemy się zdecydować wspólnie na które wzgórze wejść, więc dzielimy się na dwie grupy. My wchodzimy na wzgórze zamkowe.

Zamek w Mikulovie

Zamek w Mikulovie

Mikulov to bardzo przyjemne i zadbane miasteczko. Jednak największe wrażenie robi po wejściu na jedną z gór. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy miasta o tak ładnej panoramie. Praktycznie wszystkie dachy pokrywa tu zadbana czerwona dachówka.

Panorama Mikulova

Panorama Mikulova

Panorama Mikulova

Panorama Mikulova

Po zejściu z zamku z powrotem do rynku postanawiamy usiąść w kawiarni i spróbować burčáka. Jako, że sprzedawany jest tylko przez cztery miesiące (co jest określone ustawowo – 1 sierpnia do 30 listopada) to można go dostać praktycznie wszędzie. Zaskakujące zjawisko, jeśli wziąć pod uwagę, że to imitacja wina o wątpliwym zapachu. Ale bardzo dobra imitacja, choć nie chciałbym nigdy przeżywać kaca po nim.

Burčák w Mikulovie

Burčák w Mikulovie

Wino w Mikulovie

Wino w Mikulovie

Pomnik Bahusa w Mikulovie

Pomnik Bahusa w Mikulovie

Gdy dociera do nas reszta ekipy przenosimy się do restauracji, w której jemy obiad. Do obiadu zamawiamy piwo, którego nie znaliśmy nigdy wcześniej – Litovel Maestro. Jest bardzo delikatnie gazowane, wręcz musujące i zgodnie twierdzimy, że to jedno z lepszych piw, jakie piliśmy. Ale może to po prostu smak wakacyjnego piwa… Szkoda tylko, że sprzedawane jest jedynie w kegach, więc próżno go szukać w Polsce.

Litovel Maestro

Litovel Maestro

2 października 2012 Tagi: , , , , Wyprawa: Czeska podróż