Cały dzień pogodę mamy „pod psem” i nie inaczej jest w Puli. Na szczęście mocno nie pada i da się spacerować, więc główne punkty zaliczamy. Rzymskie zabytki zdecydowanie robią wrażenie. Pod amfiteatrem zwiedzamy też muzeum, w którym można zobaczyć starożytne
Fažana słynie z tego, że można promem popłynąć z niej do wyspy Bruje, na której znajdowała się rezydencja jugosłowiańskiego, komunistycznego przywódcy – Josipa Bros Tity, który tutaj wciąż ma ulice ze swoim nazwiskiem. Nostalgia za dawnymi czasami jest wciąż obecna.
Kažun Park Park Kažun to nasz pierwszy przystanek. Kamiennie chatki charakterystyczne dla Istrii, służące za schronienie pasterzom, można obejrzeć w skansenie, znajdującym się około 25km od Rovinj. Co ciekawe, między kamieniami nie ma żadnego spoiwa, a chatki zaczęto wznosić,
Ostatni przystanek na naszej dzisiejszej trasie to Motovun – miasto słynące z trufli. Byliśmy bardzo zaskoczeni jak przeczytaliśmy, że Istria słynie z trufli, a truflowym sercem półwyspu jest właśnie Motovun. Po raz kolejny jest to miasto, do którego musimy się
Podobnie jak Buje, Grožnjan jest średniowiecznym miastem o jednolitej architekturze. Jest jednak lepiej zadbany, zapewne przez silną promocję kulturalną miasta jako miejsca, do którego zjeżdżają się artyści. Artystyczny klimat jest tu wszechobecny, w postaci rzeźb czy obrazów. Mimo dobrej promocji
Miasto Buje okazało się bardzo ciekawym odkryciem. Większość chorwackich ośrodków nad morzem przytłacza ilością turystów i wszędobylskiej kolorowej tandety (no dobra, nie jest to może poziom polskich kurortów nadmorskich, ale i tak męczy). Buje jest natomiast zupełnie inne. Może to
Novigrad to bardzo kolorowe miasto, kamienice malowane są tu na przeróżne kolory, podobnie jak we włoskim miasteczku Caorle, które odwiedziliśmy dwa lata temu. W Novigradzie dodatkowo tę barwność uzupełniają parasolami, kolorowymi oczywiście. Albo rzeźbami pomalowanymi na pstrokate kolory, przez co
Pierwszym chorwackim miastem, które odwiedzamy na Istrii jest Poreč. Ten niewielki kurort ma klimat bardzo przypominający włoskie miasteczka i trudno się dziwić, bo przez kilkaset lat był we władaniu Wenecjan. Panuje tu przyjemny klimat, choć tuż przed wakacjami jest tłoczno,
Za długo w jednym miejscu wysiedzieć nie potrafimy, dlatego zaplanowaliśmy sobie jednodniowe wycieczki po Istrii. Pierwsza obejmuje północny wschód półwyspu. W planie mamy odwiedzić najsłynniejsze nadmorskie kurorty, miasto artystów, trufli oraz winnice (jak zwykle). Cały dzień z głowy, ale
Rovinj jest chyba najfajniejszym z istryjskich miast, które odwiedziliśmy. Możliwe, że na nasze spojrzenie miało wpływ to, że spędziliśmy w okolicy kilka dni, więc i kilka razy mieliśmy okazję je zobaczyć. Nie da się jednak zaprzeczyć: miasto ma niepowtarzalny klimat,