Cały dzień pogodę mamy „pod psem” i nie inaczej jest w Puli. Na szczęście mocno nie pada i da się spacerować, więc główne punkty zaliczamy. Rzymskie zabytki zdecydowanie robią wrażenie. Pod amfiteatrem zwiedzamy też muzeum, w którym można zobaczyć starożytne
Fažana słynie z tego, że można promem popłynąć z niej do wyspy Bruje, na której znajdowała się rezydencja jugosłowiańskiego, komunistycznego przywódcy – Josipa Bros Tity, który tutaj wciąż ma ulice ze swoim nazwiskiem. Nostalgia za dawnymi czasami jest wciąż obecna.
Ostatni przystanek na naszej dzisiejszej trasie to Motovun – miasto słynące z trufli. Byliśmy bardzo zaskoczeni jak przeczytaliśmy, że Istria słynie z trufli, a truflowym sercem półwyspu jest właśnie Motovun. Po raz kolejny jest to miasto, do którego musimy się
Podobnie jak Buje, Grožnjan jest średniowiecznym miastem o jednolitej architekturze. Jest jednak lepiej zadbany, zapewne przez silną promocję kulturalną miasta jako miejsca, do którego zjeżdżają się artyści. Artystyczny klimat jest tu wszechobecny, w postaci rzeźb czy obrazów. Mimo dobrej promocji
Za długo w jednym miejscu wysiedzieć nie potrafimy, dlatego zaplanowaliśmy sobie jednodniowe wycieczki po Istrii. Pierwsza obejmuje północny wschód półwyspu. W planie mamy odwiedzić najsłynniejsze nadmorskie kurorty, miasto artystów, trufli oraz winnice (jak zwykle). Cały dzień z głowy, ale
Rovinj jest chyba najfajniejszym z istryjskich miast, które odwiedziliśmy. Możliwe, że na nasze spojrzenie miało wpływ to, że spędziliśmy w okolicy kilka dni, więc i kilka razy mieliśmy okazję je zobaczyć. Nie da się jednak zaprzeczyć: miasto ma niepowtarzalny klimat,