Nie ma się co oszukiwać – wino niejednokrotnie wyznacza kierunek naszych podróży. Na samym początku odwiedzaliśmy głównie winoteki, jednak z czasem przerzuciliśmy się na winnice. Po pierwsze, u źródła wino można dostać sporo taniej, po drugie, winiarze bardzo chętnie dzielą
Serce prosecco – Valdobbiadene. Tacy producenci jak Bepin de Eto czy Drusian tworzą fantastyczne jakościowe musiaki, jakże różniące się od tego co spotykamy w polskich marketach.
Bressanone (Brixen) Początek dnia to zwiedzanie Bressanone – więcej zdjęć w osobnym wpisie o Brixen. Plose Posiadanie Brixen Card (dostępna gratis w hotelach w Bressanone) uprawnia do darmowego wjazdu na górę Plose. Korzystamy z karty i podziwiamy widoki
Wyruszamy z Valdobbiadene zaraz po zjedzeniu śniadania. Nie możemy się jednak powstrzymać, żeby się zatrzymać i zrobić kilka zdjęć. Padwa Padwa to po Trieście największe miasto, jakie tym razem zwiedzamy. Przeczytaj wpis o Padwie. Colli
Folio znajduje się na trasie: Belluno, Passo San Boldo, Follina, Strada del Prosecco i Valdobbiadene. Wciąż znajdujemy się na ścieżce prosecco. I wciąż w Valdobbiadene, które jest olbrzymie, zapewne za sprawą wchłonięcia pomniejszych miejscowości. Zanim pojedziemy do miejsca gdzie
Belluno Na początku poświęcamy chwilę Belluno, do którego przyjechaliśmy dzień wcześniej. Miasto pięknie położone, warto je zobaczyć. Wpis o Belluno. Dalsza trasa jest malownicza, więc zatrzymujemy się nie raz, żeby zrobić zdjęcie. Około kilometr dalej mijamy