Po raz drugi już jedziemy na Morawy. Niestety nie tak dużą grupą jak ostatnio, bo tym razem jest nas zaledwie czwórka. Nie udało nam się też zarezerwować noclegu na cały pobyt w Nad Sklepy, bo trafiamy akurat w święto Wacława,
Budzimy się rano i jest nam na prawdę ciężko. Kac powinie to jednak kac morderca. Jedynie kolega R. jest w pełni sił i częstuje zwłoki współtowarzyszy świeżo przygotowaną jajecznicą. Część osób postanawia wypożyczyć u gospodarzy rowery i rusza do parku
Dzisiejszego wieczoru czeka nas degustacja wina, które robią nasi gospodarze. O 19:00 przychodzi po nas Vitek i zaprasza do piwniczki pod domem, gdzie mieszczą się kadzie z fermentującymi winogronami oraz gotowe butelki z winem. Vitek opowiada nam chwilę o swoim
Pomysł spędzenia kilku dni na czeskich Morawach wpadł nam do głowy po obejrzeniu filmu Młode Wino. Film opowiada o historii Honzy, który wraca na Morawy z Pragi i przejmuje na swoje barki winnicę dziadka, ponieważ ten sam już sobie z pracą