Po raz drugi już jedziemy na Morawy. Niestety nie tak dużą grupą jak ostatnio, bo tym razem jest nas zaledwie czwórka. Nie udało nam się też zarezerwować noclegu na cały pobyt w Nad Sklepy, bo trafiamy akurat w święto Wacława,
Rano po śniadaniu spotykamy się z Vitkiem i Janą, żeby zapłącić za nocleg, degustację i kupić kilka(naście) butelek wina. Przy okazji kupujemy też zapach winnych konfitur, które bardzo nam zasmakowały poprzednim razem. Żegnamy się, zapowiadamy się ponownie w niedługim czasie
Z samego rana wyruszamy do Znojma. Mamy pół dnia na zwiedzenie miasteczka, bo drugie pół przeznaczamy na burčákfest. Znojmo jest jednym z najstarszych miast na Morawach. Zwiedzenie zaczynamy rynku i wejścia na wieżę ratuszową. Całkiem ładną panoramę Znojma można stamtąd obejrzeć. Rynek w
Dziś powrót z Moraw. Trasa praktycznie ta sama, co poprzednio. Jedziemy przez Ołomuniec, żeby zjeść w Moritzu a granicę przekraczamy w Boboszowie. Zdecydowanie wolimy tę trasę niż drogę przez Ostrawę i autostrady, bo jest mniej nudna. Przez góry zawsze fajnie