Budzimy się rano w San Benedetto i czujemy, że naprawdę wypoczęliśmy. Noc w tak cichym i bogatym w świeże powietrze miejscu działa na na bardzo pozytywnie. Na korytarzu zachwycamy się promieniami słonecznymi, które ledwo przebujają się przez winorośl pnącą się
Rano znów ruszamy do centrum Florencji, żeby zwiedzić kopułę Duomo di Firenze. Podjeżdżamy autem na ten sam co wczoraj parking na Piazalle Michelangelo i schodzimy w kierunku starego miasta. Jest jeszcze przed 9:00. Przechodzimy przez Ponte Vecchio, gdzie pierwsi złotnicy dopiero co otwierają
Śniadanie jemy na tarasie willi w której spaliśmy. Po wczorajszych zachwytach nad Lukką cieszymy się, że możemy jeszcze tu chwilę zostać. Jest niedziela rano i chyba wszyscy jeszcze śpią, nawet kot na dachu samochodu. Jedynie sklep z czekoladą jest przygotowywany
Na poranek zostawiliśmy sobie zwiedzanie cmentarza Staglieno w Genui. Jak zawsze czas nas goni więc pijemy szbkie espresso zrobione przez Ritę (Włosi to jednak lenie – wszelkie wygodne wynalazki typy Tassimo czy Nespresso znajdują się prawie w każdym domu). Po