200 chilometri al giorno

“20 chilometri al giorno polvere e sole andata e ritorno” “20 kilometrów dziennie słońce i kurz tam i z powrotem” Tak śpiewa Mike Patton w projekcie Mondo Cane (oryginalne Nicola Arigliano). To nasza przewodnia nuta na podróż. Tekst zgadza się częściowo: zamiast 20 kilometrów

Tagged: , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

W kierunku włoskich Alp

Dzień pierwszy naszej wielkiej włoskiej wyprawy. A w zasadzie zerowy, bo dziś tylko dojeżdżamy do miejsca, gdzie mamy zarezerwowany pierwszy nocleg – do Prato Carnico nieopodal Comeglians. Wszystko, co dobre ma zacząć się dopiero jutro. Przed nami 1150 km. Kilkanaście godzin

Tagged: , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Comeglians – Bolzano

Zaczynam powoli się budzić. Słyszę, że D. już się krząta po pokoju. Słyszę też odgłos opadającego lustra aparatu. Coś ciekawego musi być za oknem. Wstaję więc, leniwie jak zawsze. Wczorajszej nocy mogłem jedynie domyślać się, co zobaczę dzisiaj. Ale nie spodziewałem się, że widok będzie

Tagged: , , , , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Bolzano – Colico przez przełęcz Stelvio

Dziś wielki dzień, bo przed nami Stelvio. Dla mnie to jeden z najbardziej wyczekiwanych etapów podróży. Pogoda nie jest zbyt dobra. Niby jest ciepło, ale całe niebo przykrywają chmury, więc zaczynam obawiać się o widoczność na przełęczy. Przed podróżą idziemy jeszcze

Tagged: , , , , , , , , , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Colico – Mediolan – wzdłuż Jeziora Como

Dzień wita nas słońcem. Szybko się zbieramy i pędzimy zobaczyć czy dobrze wyobrażaliśmy sobie wczoraj sielski widok, jaki nas dzisiaj zastanie. Nieco się myliliśmy – jest ładniej. Jedziemy zobaczyć klasztor Abazzia di Piona na półwyspie Olgiasca, który okazuje się być

Tagged: , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Mediolan – Turyn

Dziś nie spieszymy się, bo po drodze do Turynu mamy tylko jeden cel. Jednak do centrum Mediolanu już wracać nie planujemy. Robimy w pobliżu hotelu jedynie niewielkie zakupy i ruszamy w drogę. Do Vigevano dojeżdżamy w czasie, gdy rozpoczyna się

Tagged: , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Turyn – Genua

  W drodze do Genui zahaczamy o Saluzzo. Urocze średniowieczne miasteczko. Trochę bolą nas stopy od wystających kamieni, ale wspinać się warto. Miejsce spokojne i zupełnie nie spaczone nową architekturą czy brzydkimi szyldami. Zwiedzamy katedrę, kościół? I przyglądamy się z

Tagged: , , , , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Genua – Lukka

Na poranek zostawiliśmy sobie zwiedzanie cmentarza Staglieno w Genui. Jak zawsze czas nas goni więc pijemy szbkie espresso zrobione przez Ritę (Włosi to jednak lenie – wszelkie wygodne wynalazki typy Tassimo czy Nespresso znajdują się prawie w każdym domu). Po

Tagged: , , , , , , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Lukka – Florencja

Śniadanie jemy na tarasie willi w której spaliśmy. Po wczorajszych zachwytach nad Lukką cieszymy się, że możemy jeszcze tu chwilę zostać. Jest niedziela rano i chyba wszyscy jeszcze śpią, nawet kot na dachu samochodu. Jedynie sklep z czekoladą jest przygotowywany

Tagged: , , , , , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy

Florencja – San Gimignano

Rano znów ruszamy do centrum Florencji, żeby zwiedzić kopułę Duomo di Firenze. Podjeżdżamy autem na ten sam co wczoraj parking na Piazalle Michelangelo i schodzimy w kierunku starego miasta. Jest jeszcze przed 9:00. Przechodzimy przez Ponte Vecchio, gdzie pierwsi złotnicy dopiero co otwierają

Tagged: , , , , , Wyprawa: Kabrioletem przez Włochy