Miasto Buje okazało się bardzo ciekawym odkryciem. Większość chorwackich ośrodków nad morzem przytłacza ilością turystów i wszędobylskiej kolorowej tandety (no dobra, nie jest to może poziom polskich kurortów nadmorskich, ale i tak męczy). Buje jest natomiast zupełnie inne. Może to
Novigrad to bardzo kolorowe miasto, kamienice malowane są tu na przeróżne kolory, podobnie jak we włoskim miasteczku Caorle, które odwiedziliśmy dwa lata temu. W Novigradzie dodatkowo tę barwność uzupełniają parasolami, kolorowymi oczywiście. Albo rzeźbami pomalowanymi na pstrokate kolory, przez co
Pierwszym chorwackim miastem, które odwiedzamy na Istrii jest Poreč. Ten niewielki kurort ma klimat bardzo przypominający włoskie miasteczka i trudno się dziwić, bo przez kilkaset lat był we władaniu Wenecjan. Panuje tu przyjemny klimat, choć tuż przed wakacjami jest tłoczno,
Rovinj jest chyba najfajniejszym z istryjskich miast, które odwiedziliśmy. Możliwe, że na nasze spojrzenie miało wpływ to, że spędziliśmy w okolicy kilka dni, więc i kilka razy mieliśmy okazję je zobaczyć. Nie da się jednak zaprzeczyć: miasto ma niepowtarzalny klimat,
Jedna z najbardziej znanych słoweńskich winnic – Ščurek to nie tylko znakomite wino, ale także sztuka eksponowana wprost na beczkach, ambasada kulturalna… Niemiec i szalony właściciel.
Punkt widokowy Gonjače – centralny punkty Brdy Dzisiaj wyruszamy z miejscowości Kojsko i zmierzamy w kierunku stolicy Słowenii – Lublany. Po drodze jednak odwiedzimy kilka miejsc, głównie związanych z winem, choć nie tylko. Zaczynamy od punktu widokowego Gonjače, który jest
Winnica Kmetija Štekar, która znajduje się w regionie Goriška Brda w Słowenii zaserwowała nam pierwsze spotkanie zarówno z winem pomarańczowym jak i winem naturalnym!
Dzisiaj opuszczamy Włochy i zmierzamy do Słowenii. Oczywiście nie będzie to podróż od punktu do punktu, po drodze odwiedzimy kilka ciekawych miejsc (w tym winnice). Pierwsze miejsce, w którym się zatrzymujemy to dobrze już znana nam winnica Emilio Bulfona
Po Włoszech trochę już pojeździliśmy, ale tak nietypowego i fantastycznego zarazem miejsca jak Osteria Senze Oste jeszcze nie widzieliśmy. Jak nazwa mówi jest to „gospoda bez gospodarza” i rzeczywiście na miejscu nie ma nikogo, kto by się tą gospodą opiekował. Są
Conegliano to jedno z tych włoskich miast, które szczególnie nas nie urzekło. Może spowodowane było to tym, że przybyliśmy w czasie siesty i brak mu było typowego włoskiego gwaru, albo i tym, że dzisiaj interesuje nas głównie wino, a Conegliano