Serce prosecco – Valdobbiadene. Tacy producenci jak Bepin de Eto czy Drusian tworzą fantastyczne jakościowe musiaki, jakże różniące się od tego co spotykamy w polskich marketach.
Colli Euganei znajduje się na trasie: Valdobbiadene, Padwa, Colli Euganei i Este. Wzgórza Euganejskie odwiedzamy w poszukiwaniu wina. Gdy wkraczamy w te rejony, krajobraz robi się dość nietypowy. Teren jest lekko pofalowany i gdzieniegdzie wyrastają jakby olbrzymie kopce, które
Wyruszamy z Valdobbiadene zaraz po zjedzeniu śniadania. Nie możemy się jednak powstrzymać, żeby się zatrzymać i zrobić kilka zdjęć. Padwa Padwa to po Trieście największe miasto, jakie tym razem zwiedzamy. Przeczytaj wpis o Padwie. Colli
Folio znajduje się na trasie: Belluno, Passo San Boldo, Follina, Strada del Prosecco i Valdobbiadene. Wciąż znajdujemy się na ścieżce prosecco. I wciąż w Valdobbiadene, które jest olbrzymie, zapewne za sprawą wchłonięcia pomniejszych miejscowości. Zanim pojedziemy do miejsca gdzie
Strada del Prosecco znajduje się na trasie: Belluno, Passo San Boldo, Follina, Strada del Prosecco do Valdobbiadene. Droga Prosecco (Strada del Prosecco) to najstarszy szlak winny we Włoszech, który opisano w 1966 roku. Ma długość około 80km i łączy
Belluno Na początku poświęcamy chwilę Belluno, do którego przyjechaliśmy dzień wcześniej. Miasto pięknie położone, warto je zobaczyć. Wpis o Belluno. Dalsza trasa jest malownicza, więc zatrzymujemy się nie raz, żeby zrobić zdjęcie. Około kilometr dalej mijamy
O Trieście sporo było wczoraj, więc dziś wspomnimy tylko, że przed śniadaniem wieje scirocco, który zwiastuje burzę kończącą wakacje, o czym informuje nas gospodarz, a po śniadaniu już leje jak z cebra. Dziś długa droga przed nami, więc wsiadamy w
Triest znajduje się na trasie z Piranu przez Izolę do Triestu. Jesteśmy tutaj drugi raz. Rok wcześniej zawitaliśmy na chwilę, a nocleg mieliśmy w Sistianie. Możecie zerknąć tutaj, żeby zobaczyć zdjęcia z Triestu z poprzedniej wyprawy. Na początku
Izola znajduje się na trasie z Piranu do Triestu, której mapa i opis znajdują się tutaj. Z Piranu jedziemy do kolejnego nadmorskiego miasta – Izoli. Parkujemy na niedrogim parkingu w pobliżu centrum i ruszamy na zwiedzanie miasta.
Rozpoczynamy relację z ostatniej wakacyjnej wyprawy. Jak zawsze odwiedzamy Włochy, ale poświęcamy też chwilę Słowenii, która bardzo miło nas zaskakuje i nie pozwala przestać o sobie myśleć. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego – zostańcie z nami! Przed nami ponad 800 km