Grossglockner Hochalpenstrasse to miejsce, które jest jedną z mekk europejskich petrolheadów. Blisko 50km położonej pośród gór dogi pnącej się do wysokości 2504m n.p.m. dają czystą frajdę z jazdy.
Śniadanie jemy na wyłożonym trawką tarasie, z którego mamy widok na góry i skrawek jeziora. Pomiędzy kęsem rogalika a łykiem kawy rozmawiamy o dzisiejszej trasie. Początkowo planowaliśmy przepłynąć z Bellagio do Candenabbi promem, ale decydujemy się jechać wzdłuż brzegu na około,
Riva del Garda Dzisiejszy dzień zaczynamy od zwiedzania miasteczka Riva del Garda, które należy do znanych i polecanych miejsc nad jeziorem Garda. Nam jednak nie specjalnie przypada do gustu. Obchodzimy główne uliczki, podchodzimy do zamku i nad brzeg jeziora. Jedyne,
Iseo Mimo że tego lata objedziemy sporo jezior, to dopiero dziś zawitamy nad pierwsze z nich. Jest to Lago di Iseo, które oglądamy w miejscowości o tej samej nazwie – Iseo. Robi wrażenie, chyba zresztą jak każde otoczone górami jezioro polodowcowe we
Monte delle Vigne Dzień zaczynamy od wyprawy po wino. Wracamy do planu, który zrodził nam się w głowach jeszcze przed wyjazdem – żeby odwiedzać winnice i kupować bezpośrednio u winiarza. U źródła łatwiej coś się o winie dowiedzieć i do
Dziś wracamy z Budapesztu prosto do Polski. Jedynie na chwilę postanawiamy zboczyć z trasy, żeby zobaczyć Hercegkút. Tę miejscowość i winne piwniczki widzieliśmy już na początku wyprawy, jednak wtedy lało jak z cebra a dziś jest słonecznie. W Hercegkút wysyłamy jeszcze kartki
Dzisiejszy dzień zapowiada się spokojnie. Mamy do pokonania niewiele ponad sto kilometrów a po drodze spróbujemy jedynie zajrzeć do Szerencsa na festiwal czekolady. Około 10 rano zaczynamy pakować rzeczy do samochodu a chwilę później przyjeżdża Ákos. Rozliczamy się więc za nocleg, degustację i
Dzisiaj nocujemy w domku przy winnicy Myrtus a wieczorem czeka nas degustacja tegoż wina. Na miejscu zjawiamy się o godzinie 19:00 i witamy się z gospodarzem – Ákosem. Uśmiecha się i mówi do nas It’s a nice Miata. Potwierdzamy 20:00 jako godzinę degustacji
Z samego rana wyruszamy do Znojma. Mamy pół dnia na zwiedzenie miasteczka, bo drugie pół przeznaczamy na burčákfest. Znojmo jest jednym z najstarszych miast na Morawach. Zwiedzenie zaczynamy rynku i wejścia na wieżę ratuszową. Całkiem ładną panoramę Znojma można stamtąd obejrzeć. Rynek w
Po raz drugi już jedziemy na Morawy. Niestety nie tak dużą grupą jak ostatnio, bo tym razem jest nas zaledwie czwórka. Nie udało nam się też zarezerwować noclegu na cały pobyt w Nad Sklepy, bo trafiamy akurat w święto Wacława,